Przejdź do głównej zawartości

Miłość

Pewien mężczyzna zawsze, gdy mówi o tym dlaczego się ożenił odpowiada:
Byłem pijany.

Zawsze, gdy to słyszę kręcę głową  i przypominam sobie każdy raz gdy oboje razem śpiewali, żartowali a nawet kłócili się.

Nigdy nie słyszałam, żeby któreś powiedziało "Kocham Cię". I wiecie co? Wcale nie musieli, bo nawet wszyscy dookoła wiedzieli, że gdy ów mężczyzna mówi: "Wyglądasz jak wiedźma", to miał na myśli, aby poświęciła trochę czasu sobie i odpoczęła. Może to takie pokolenie. A może to po prostu taka para.

Mówię o tym, ponieważ moje pokolenie nie ma pojęcia o miłości. Ani wcześniejsze i kolejne też nie będzie miało. Jak podaje newsweek na świecie co trzecie małżeństwo bierze rozwód. W Polsce co 6.

Zaraz ktoś rzuci:
A ja to ciągle widzę pary migdalące się na przystanku, w autobusie, czy w tramwaju.
(Dlaczego ludzie upodobali sobie transport publiczny?)

Ale to nie miłość.

Kiedyś do głowy wpadło mi takie przemyślenie. Czy osoba, którą kocham nauczyłaby robić jakąś rzecz dla mnie tylko dla tego, że to dla mnie ważne? I w sumie nie musiałaby być w tym mistrzem, byle tylko spróbowała...

Przykład:
Moja znajoma uwielbia gotować. Potrafi przesiadywać godzinami w kuchni wyczarowując ciasteczka, torciki etc. Jej narzeczony poprosił ją kiedyś, żeby go nauczyła.
Pewnie spodziewacie się, że stał się wyśmienitym kucharzem pod jej okiem.
Dalej pali wodę na makaron.
Ale, gdy ta znajoma wchodzi do swego królestwa - podaje jej potrzebne składniki, kiedy o to poprosi, próbuje ciasta czy, aby na pewno jest dostatecznie słodkie...

Jak wiele takich miłości zostało jeszcze na świecie?
Miłości pewnego mężczyzny, która nie potrzebuje słów.
Miłości chłopaka, który spalił wodę na makaron, żeby spędzić trochę czasu ze swoją narzeczona?

A może to właśnie Ty palisz wodę?

#Iwillburnwater #foryou

Do napisania
Rudy Lis

Komentarze